-Jest mega! Kocham cię kotku! -odparła Nicki i obydwoje zaczęliśmy się huśtać.
Po kilkunastu minutach położyliśmy się na trawie i popatrzyliśmy w niebo.
-Chciałabyś coś zmienić w swoim życiu? - spytałem i złapałem dziewczynę za rękę.
-Hmm... Raczej nic,a ty?- odpowiedziała i spojrzała na mnie.
-Ja zmieniłbym twoje nazwisko...- szepnąłem i uśmiechnąłem się.
Po godzinie wróciliśmy do domu.
***
Następnego dnia Nicole obudziła się sama,JuJu krzątał się po domu. Szybko się ubrała,zapięła Spike'a na smyczy i poinformowała Biebsa,że idzie na spacer.
Wyszła spokojnie przed blok i zaczęła iść po chodniku. Kiedy już przeszła kawałek,zaczął padać deszcz.Dziewczyna nie za bardzo się tym przejęła i szła dalej. Po 15 minutach Nick była już cała przemoczona,więc szybko wróciła do mieszkania. W domu wytarła psa,a potem podeszła do Justina.
-Misiek ,idź się przebrać! Jesteś cała mokra,przeziębisz się!-powiedział chłopak i zaprowadził ukochaną do sypialni.
Nicki założyła na siebie żółtą luźną bokserkę oraz czarne krótkie spodenki. Kiedy czesała zmoczone włosy,JuJu wziął ją na ręcę i zaczął nucić weselną piosenkę.
-Minie trochę czasu i będę cię przenosił przez ten próg w sukni ślubnej!-rzekł Juss i pocałował Nickey.
Nicole zaśmiała się i popatrzyła w oczy Biebsa. Nagle do pary podbiegł Spike i skoczył na nogi chłopaka. Po chwili para położyła się na łóżku i przykryli się kołdrą. Nicke włączyła film ,a potem wtuliła się w ramiona ukochanego.
Po dwóch godzinach Justin postanowił zabrać dziewczynę do aquaparku,ale zobaczył,że zasnęła. Pocałował ją w policzek i poszedł do kuchni po żelki.Popatrzył za okno,rozpętała się burza. Choć była dopiero godzina 14:00 ,na dworze było ciemno jak w nocy.
Po półgodzinie Nickey obudziła się i popatrzyła na leżącego obok JuJu.
-Oo,moja misia się obudziła! Jedziemy do aquaparku,leć się szykować! -rzekł wesoło Bieber i połaskotał Nick.
NICOLE'S POV
Po godzinie byliśmy już na miejscu,powoli weszliśmy do basenu i zaczęliśmy się pluskać w wodzie. Potem poszliśmy na wodną zjeżdżalnię,zjeżdżaliśmy około 3 minut,bo ślizgawka była długa. Juss usiadł za mną i objął mnie w pół,po czym nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
-Jesteś seksowna kochanie... -odparł nagle Biebs i pogłaskał mój policzek.
-Hmm,ty też...-powiedziałam i złapałam ukochanego za rękę.
Po zjeździe poszliśmy do jacuzzi. Obok nas siedziały dwie małe dziewczynki. Cały czas przyglądały się Justinowi,więc chłopak zagadał:
-Coś się stało,że się tak na mnie patrzycie?-
-Nic,tylko po prostu podobają nam się pana ciało i tatuaże.No i dziewczyna też!-odrzekły.
-Miło,dziękuję.Jak się nazywacie? Ja jestem Justina,a moja ukochana to Nicole.-
-Lexi i Samanta. Mamy 9 lat!- odpowiedziały uśmiechnięte dzieciaki,a po chwili rozmowy poszły do szatni.
JUSTIN'S POV
-A może teraz pójdziemy do sauny? Trochę relaksu się nam należy,no nie?- odparłem i wyniosłem Nicole na rękach z jacuzzi.
Wtuliła się w moje ciało i szepnęła :
-Mam najlepszego faceta na Ziemi!-
Uśmiechnąłem się,a po chwili weszliśmy do sauny fińskiej i usiedliśmy na ręcznikach obok dwóch typków.
Jeden z nich bez przerwy patrzył się na Nicole,co bardzo mnie ,ładnie mówiąc,wkurzyło.
-Co się tak na nią gapisz koleś? Coś ci nie pasuje?- syknąłem.
-Patrzę ,bo lubię. A nie pasuje mi to,że taka ślicznotka siedzi z takim palantem jak ty!- warknął facet ,a na jego ustach pojawił się złośliwy uśmieszek.
Zagotowało się we mnie. Miałem wielką ochotę mu przywalić,ale zatrzymała mnie Nick:
-Justin,może stąd po prostu wyjdźmy? - szepnęła i pociągnęła mnie za rękę.
Po chwili wyszliśmy i skierowaliśmy się do basenu. W wodzie cały czas się łaskotaliśmy,przekomarzaliśmy,zachowywaliśmy się jak dzieci.
Po godzinie wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do mojego samochodu.
-Podobało ci się ? -spytałem.
-Tak bardzo,ale teraz jedźmy do domu. Jestem zmęczona.-odparła Nicki i przymknęła na chwilę oczy.
Minęło półgodziny.
W czasie gdy Nicke robiła naleśniki,ja siedziałem przy laptopie i pisałem z Chazem na facebooku.
*Rozmowa na fb*
Justin:Siema stary!
Chaz: No siema. Co u cb?
Justin: Nic,zaraz będę miał naleśniki ^^ wpadasz?
Chaz: Hehe,ale tak serio mam wpaść? :D
Justin: Nie ,na niby xD Naprawdę tato,czekamy na cb!
Chaz: ;p ok ,to będę za jakieś 40 minut! Do zobaczenia!
*Koniec rozmowy na Fb*
-Kochanie,Chaz wpadnie dzisiaj na kolację! -krzyknąłem.
-Czyli dwa żarłoki znaczą więcej naleśników? Ohh no dobrze,niech ci będzie... - odpowiedziała Nicole i wróciła do smażenia naleśników.
Kiedy przyjechał Chazzy,Nick postawiła na stole dużą porcję naleśników,nutellę oraz pokrojone owoce.Po chwili usiadła obok mnie i wzięła sobie naleśnika na talerz. Włożyła do niego kilka malin i zwinęła go w rulonik.
Całą kolację rozmawialiśmy ze sobą,śmialiśmy się
-Dobra,ja będę już leciał.Do zobaczenia- odparł po godzinie Chaz i skierował się do wyjścia.
-Siema stary!- odrzekłem i przytuliłem ukochaną.
-Co teraz robimy?-spytałem po chwili i spojrzałem na Nicole.
-No nie wiem,może masz jakiś pomysł? -odpowiedziała i pocałowała mnie w policzek.
-Chodźmy na imprezę! Chcę się dzisiaj wybawić!- odparłem i poszedłem się przebrać.
Nick zrobiła to samo ,a po półgodzinie byliśmy gotowi.
NICOLE'S POV
Poszliśmy do pobliskiego klubu i od razu zaczęliśmy tańczyć. W czasie kiedy Juss zamawiał drinki,ja skierowałam się do łazienki. Po poprawieniu makijażu chciałam wrócić do Justina,ale nagle podszedł do mnie nieznany mężczyzna i spytał:
-Dasz się namówić na drinka ślicznotko?-
-Nie ,mój chłopak czeka na mnie przy barze. Do widzenia!- odparłam i postanowiłam odejść,lecz nieznajomy złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
-Masz mnie słuchać pizdo ! Rozbieraj się,szybko!-szepnął i uderzył mnie w twarz.
Na początku chciałam się wyrwać,ale mężczyzna był zbyt silny. Nie zaczęłam się rozbierać,co bardzo zdenerwowało nieznajomego. Postanowił zerwać z mojego ciała wszystkie ubrania,nie wahał się ani chwili. Zaczęłam krzyczeć,lecz oprawca szybko zakrył moje usta swoją obrzydliwą ręką. Jedyne co teraz mogłam z siebie wydobyć,to płacz. Byłam bezsilna,przestałam stawiać opór. I tak by mnie zgwałcił,nie mogłam na to nic poradzić. Kiedy mężczyzna zaczął dobierać się do mojego stanika,do łazienki wbiegło dwóch ochroniarzy.Jeden złapał oprawcę,a drugi podszedł do mnie i okrył moje chude ciało dużą bluzą.
-Nie martw się,jedna z kobiet usłyszał twój krzyk i nas wezwała. Z kim tutaj przyszłaś?-zapytał ochroniarz.
-Zzz z chłoppppakieem,powinien stać przy barze.- wyjąkałam, a gdy zobaczyłam Jussa,podziękowałam ochroniarzowi i podbiegłam do ukochanego.
-Jedźmy do domu,proszę!Nie chcę już tu być!- krzyknęłam i ze łzami w oczach mocno wtuliłam się w Justina.
Kiedy wyszliśmy z klubu opowiedziałam wszystko Biebsowi,bez przerwy płakałam. Przed oczami cały czas miałam przed oczami moment próby gwałtu.
-Co za kutas ! Żałuję,że go nie dorwałem! Ale teraz już się uspokój i przestań płakać! Już jesteś bezpieczna,jesteś przy mnie! -powiedział JuJu pocałował mnie w policzek.
Dojechaliśmy do domu,a ja od razu pobiegłam pod prysznic. Chciałam pozbyć się tego "brudu" z siebie. Czułam się obrzydliwie...
Nagle poczułam na swoich biodrach czyjeś dłonie. Odskoczyłam jak oparzona i dopiero wtedy zobaczyłam,że to Juss.
-Po co to zrobiłeś?! Chciałeś,żebym zeszła na zawał?!- krzyknęłam i szturchnęłam go w ramię.
-Spokojnie,nie bój się! Nie zrobię ci krzywdy,kocham cię! -szepnął Bieber i pogłaskał mnie po policzku.
Po chwili wszczepił się w moje usta,a ja namiętnie odwzajemniłam pocałunek.
Minęło kilka minut,a my już leżeliśmy w łóżku i zasypialiśmy.
***
No i jest rozdział Ósmy :)) Jak wrażenia?? Opinie w komentarzach lub tutaj>KLIK< <3
~MSB <3
Dawaj 9 !!! :)
OdpowiedzUsuńdaj 9
OdpowiedzUsuń