Nagle poczułam na swoich biodrach czyjeś dłonie. Odskoczyłam jak oparzona i dopiero wtedy zobaczyłam,że to Juss.
-Po co to zrobiłeś?! Chciałeś,żebym zeszła na zawał?!- krzyknęłam i szturchnęłam go w ramię.
-Spokojnie,nie bój się! Nie zrobię ci krzywdy,kocham cię! -szepnął Bieber i pogłaskał mnie po policzku.
Po chwili wszczepił się w moje usta,a ja namiętnie odwzajemniłam pocałunek.
Minęło kilka minut,a my już leżeliśmy w łóżku i zasypialiśmy.
***
Kiedy Nick rano się obudziła,Justina i Spike'a nie było w domu.
"Pewnie są na spacerze." -pomyślała i skierowała się do kuchni.
Wyjęła zamrożone truskawki z zamrażalnika,zalała je ciepłą wodą i postawiła na blacie blender. Po chwili wrzuciła do niego truskawki,wsypała trochę cukru i wlała jogurt naturalny. Szybko zmiksowała składniki i gotowy koktajl przelała do dwóch szklanek. Postawiła je na tacy,a obok połóżyła kilka czekoladowych ciasteczek.Wszystko zaniosła do salonu,zostawiła tacę na stole i poszłą do łazienki.
Po kilku minutach wbiegł zmęczony Spike,a za nim przyszedł Juss. Dziewczyna podeszła do ukochanego,objęła go za szyję i gwałtownie wszczepiła się w jego usta. Chłopak po pocałunku wziął Nicki na ręce i poszedł z nią do salonu.
-A to co? Ktoś tu mnie chyba kocha... - powiedział JuJu i popatrzył w oczy Nicke.
-A kto powiedział,że to dowód miłości?- odparła dziewczyna ,a na jej twarzy ukazał się łobuzerski uśmiech.
-Nikt,ale widzę to w twoich oczach,kochanie...-rzekł Bieber i położył ją na sofie.
Obydwoje wzięli po koktajlu i po ciastku. Po 5 minutach Justin odstawił napój i zaczął całować ukochaną po szyi.
-Justin,co ty robisz?- spytała Nicole ,lecz nie usłyszała odpowiedzi.
Juss zaczął zdejmować z niej bluzkę,a po chwili była naga. Nicki nie pozostała dłużna i szybko rozebrała chłopaka. Kiedy obydwoje byli bez ubrań,Nick położyła się na Biebsie,a on zaczął ją namiętnie całować. Minęło kilka minut,JuJu powoli i delikatnie wszedł w Nickey.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Justin założył bokserki i poszedł otworzyć.
-Yyy,co ty tu robisz?- spytał zdziwiony Bieber gdy zobaczył przed drzwiam Becky.
-Umm,seksownie wyglądasz... Ale nie o tym chciałam rozmawiać.Jest może Nicole?- odpowiedziała Beck i zagryzła dolną wargę.
-Tak ,jest. Ale pogadacie kiedy indziej. Nara. - rzekł młodzieniec i zamknął Becky drzwi przed nosem.
JUSTIN'S POV
-Kto to był?- krzyknęła z salonu Nicke.
-Becky,ale już ją wyprosiłem. Możemy dokończyć to,co zaczęliśmy...- odparłem i wszedłem do głównego salonu.
Zobaczyłem,że dziewczyna siedzi w szlafroku i popija koktajl.
-To co skarbie? -spytałem i zagryzłem środek policzka.
-Nie,tyle wystarczy kotku.- odpowiedziała Nicki i lekko się uśmiechnęła.
Położyłem się na kanapie i przykryłem się kocem.
Po chwili leżenia spytałem:
-Kochanie,co dzisiaj robimy? -
-Wiem jedno: na pewno nie idziemy do klubu!- odrzekła moja dziewczyna,usiadła obok mnie i pogłaskała mój brzuch.
W tym momencie pomyślałem: " Takie szczęście jak ona zdarza się bardzo rzadko." Żałowałem ,że nasza rozpoczęła się tak nieciekawie.
Po kilku minutach podniosłem się si pocałowałem ją w czoło.
NICOLE'S POV
On tak bardzo mnie kocha. Na każdym kroku stara mi się to okazać.
Głaskałam go po brzuchu,kiedy on podniósł się i pocałował mnie w czoło. Przytuliłam go i szepnęłam:
-Kocham cię!-
Uśmiechnął się ,wystawiając przy tym swoje białe zęby na wierzch. Uwielbiałam jego uśmiech.
Po kilku minutach rozmyślania wstałam i skierowałam się na balkon.Postanowiłam się przewietrzyć.
Wyszłam na zewnątrz i usiadłam na krześle. Moje całe ciało przeszył zimny wiatr,zatrzęsłam się . Było jesienne popołudnie,nad ziemią unosiła się gęsta mgła.Chmury na niebie były szare,przepowiadały burzę.
JuJu po chwili stanął na zimnych płytkach balkonu i powiedział:
-Jak zimno! Chodź do domu,nie chcę,żebyś się przeziębiła!-
-Chyba już za późno... Mam katar.- odparłam i pociągnęłam nosem.
Juss szybko zaniósł mnie do łóżka w sypialni,okrył moje ciało kołdrą i poszedł do kuchni.
Po kilkunastu minutach przyniósł mi tacę z kubkiem herbaty ,pomarańczami oraz czekoladą.
-Proszę księżniczko! Odpoczywaj razem ze Spike'm,a ja pójdę do apteki po coś na katar. Zaraz wrócę!- rzekł chłopak,po czym poszedł do przedpokoju po kurtkę.
REGULAR POV
W tym czasie Spike wskoczył na łóżko i wesoło popatrzył na właścicielkę.
-Oj Spikuś ,chodź się przytul! - szepnęła Nicki i przyciągnęła do siebie psa. On polizał ją po twarzy i wygodnie utulił się obok dziewczyny.
Gdy Justin przyszedł do domu,Nickey spała przytulona do Spika. Chłopak uśmiechnął się ,wyłączył telewizor,pogłaskał ukochaną po głowie i wyszedł z pokoju.
Skierował się do kuchni i wyjął z lodówki składniki potrzebne na spaghetti. Po godzinie wszystko było gotowe,więc Biebs nałożył jedzenie na talerz i zaniósł do sypialni.
-Wstawaj kotku,obiad czeka!- rzekł czule Juss i postawił posiłek na szafce obok.
-Dziękuję,pięknie pachnie!- odpowiedziała Nicole i przetarła oczy.
Po chwili zaczęła jeść,a kiedy skończyła,popatrzyła w oczy ukochanego.
-Dobrze,że jesteś.-szepnęła Nick i wtuliła się w kołdrę.
Chłopak uśmiechnął się,a potem zapiął psa na smycz i wyszedł z nim na spacer.
W tym czasie Nicki wyjęła z szafki nocnej książkę i zaczęła czytać. Czytała ją od jakiegoś czasu,wciągnęła się w nią. Był to "Ojciec Chrzestny",wcześniej polecano jej tą książkę,ale nie miała czasu na czytanie. Nicke szybko otworzyła lekturę i zagłębiła się w niej.
Nagle dziewczyna strasznie źle się poczuła,po chwili zemdlała.
Po kilku minutach Justin wszedł do mieszkania,a gdy zobaczył nieprzytomną dziewczynę wziął ją na ręce i błyskawicznie pojechał z nią do szpitala.
Wbiegł do budynku z Nicole w objęciach.
-Proszę mi pomóc,moja dziewczyna zasłabła!- wydarł się JuJu.
Po kilku minutach lekarz przyjął Nickey i położył ją w szpitalnym łóżku.
Dopiero po półgodzinie Nicke obudziła się. Nikogo przy niej nie było,za drzwiami dało się usłyszeć kroki i rozmowę.
***
I jak wrażenia? Co się dzieje z Nicole? To już w następnym rozdziale :)
Opinie piszcie w komentarzach lub tutaj >KLIK!<
~MSB <3
Moim zdaniem chyba będzie mieć anemię xD Ale ogólnie rozdział SUPER! Tylko prosiłabym o trochę dłuższe :)
OdpowiedzUsuńWielki plus za nowy wygląd bloga! Jest cudowny! <3 Co do posta, to jest POWALAJĄCY! Wgl nie spodziewałam się, że to Becky wtedy wejdzie xD
OdpowiedzUsuń10 <3
OdpowiedzUsuń